PUŁAWY: PŁUŻAŃSKI O NIEZWYCIĘŻONYM ROTMISTRZU PILECKIM (WIDEO)

W piątek 30 czerwca na zaproszenie dziennikarza Marcina Mizery i Tygodnika Powiśla do Puław przyjechał znany historyk, pisarz i publicysta Tadeusz Płużański. Specjalizujący się w powojennej historii Polski autor takich książek jak: „Bestie. Mordercy Polaków”, „”Oprawcy. Zbrodnie bez kary”, „Rotmistrz Pilecki i jego oprawcy” (2015) oraz najnowszej „Obława na Wyklętych. Polowanie bezpieki na Żołnierzy Niezłomnych” spotkał się z puławianami w Sali Katechetycznej Kościoła św. Brata Alberta. Płużański jest również prezesem fundacji „Łączka” walczącej o pamięć Żołnierzy Niezłomnych.

Pretekstem do zaproszenia Tadeusza Płużańskiego był fakt, iż w tym roku, na mocy uchwały Rady Miasta Puławy, dotychczasowa ulica Armii Ludowej otrzymała imię rotmistrza Witolda Pileckiego. Historyk licznie zebranej publiczności opowiedział o tym wspaniałym bohaterze, ale również o innych, niezłomnych żołnierzach Rzeczypospolitej Polskiej.

Warto podkreślić, iż Tadeusz Płużański jest synem prof. Tadeusza Płużańskiego, który był członkiem Tajnej Armii Polskiej i żołnierzem rotmistrza Pileckiego.

W 1948 roku razem byli w tym samym więzieniu na Rakowieckiej i znosili tortury komunistycznych oprawców. Mój ojciec odgrywał bardzo ważną rolę w grupie rotmistrza. Świadczą o tym dokumenty z procesu. Komuniści skazali wówczas na śmierci trzy osoby. Były to: rotmistrz Pilecki, mój ojciec oraz Maria Szęlągowska – opowiadał historyk.

Tadeusz Płużański w celi śmierci spędził dwa miesiące. Dopiero towarzysz Bierut „łaskawie” zamienił wyrok śmierci na dożywotnie więzienie. W więzieniu we Wronkach przebywał ponad osiem lat. Na wolność wyszedł 10 czerwca 1956 roku w ramach amnestii.

Tadeusz Płużański junior opowiedział zebranym o wielu nieznanych wcześniej faktach, związanych z Żołnierzami Niezłomnymi, nadmienił, że wciąż toczy się walka o ich pamięć i dobre imię.

Tzw. resortowych dzieci jest wciąż mnóstwo. Wszędzie. Utrudniają ujawnianie prawdy o komunistycznych zbrodniach. Do dziś nie brak ataków na rotmistrza Pileckiego. To nikczemność, bo była to postać bez skazy, prawdziwy patriota i bohater – mówił Płużański.

Na zakończenie powiedział, że prawdopodobnie na „łączce” odnalezione już zostały szczątki rotmistrza oraz gen. Augusta Fieldorfa, ps. „Nil”.

Trzeba je zidentyfikować, a to długi i żmudny proces – wyjaśnia. Dodał, że podczas poszukiwań na „łączce” natrafiono na ślady działania ciężkiego sprzętu. – W 1982 roku na ten teren wjechały koparki, szczątki polskich bohaterów zostały uszkodzone. To było celowe działanie, aby zatrzeć ślady zbrodni. Ktoś powinien za to odpowiedzieć – opowiada.

Organizator dziękuję Parafii św. Brata Alberta oraz ks. proboszczowi Aleksandrowi Zeniowi za współpracę.

Spotkanie z historykiem Tadeusz Płużańskim zorganizowane zostało w ramach programu edukacyjnego „Warto być Polakiem”, realizowanego przez Grupę Azoty Puławy. Program ma na celu m.in. pielęgnowanie polskości, patriotyzmu, prezentowanie godnych do naśladowania bohaterów, Żołnierzy Niezłomnych i podtrzymywanie narodowej tradycji.

Tekst: (a)

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Dodaj komentarz