PUŁAWY MÓWIĄ DOŚĆ! NIE BĘDZIE PRZYZWOLENIE NA WYBRYKI ROMÓW

Puławianie są zszokowani brutalną napaścią pięciu Cyganów na kucharzy z Pizzeri „Desperado” we Włostowicach i mówią stanowcze DOŚĆ!!!

Do tej pory Romowie byli w Puławach tolerowani, choć nie robią absolutnie nic, żeby na to zasłużyć. Są butni i roszczeniowi. Wszyscy żyją z rent, które nie wiadomo na jakiej podstawie są im przyznawane przez lekarzy orzeczników i z zasiłków, które lekką ręką oferuje im pomoc społeczna. Dlaczego? Bo puławscy Cyganie przyjdą całą watahą i zrobią awanturę, więc dla świętego spokoju lepiej dać im wszystko, czego chcą. A oni chcą tylko korzystać z przywilejów, nie dając z siebie nic polskiemu społeczeństwu, które je utrzymuje. Z trudem piszą i czytają, ale jakimś cudem mają prawa jazdy, choć żaden nie byłby w stanie zdać egzaminu, szczególnie testu. Po prostu nie zdążyłby przeczytać w szybkim tempie tak dużej ilości pytań. Puławscy Romowie nie chcą ani pracować, ani się uczyć. Chcą tylko konsumować to, co muszą ciężko wypracować Polacy. Gdyby jeszcze byli za to tak po ludzku wdzięczni. Ale nie! Nie dość, że są niczym trutnie, nie respektują prawa, mając w nosie obowiązek uczenia się czy zakaz kontaktów seksualnych wśród dzieci, to jeszcze zaczęli napadać na tych, dzięki którym mają co jeść i gdzie spać. A na to przyzwolenia nie będzie. Wydarzenia z ubiegłego tygodnia przelały czarę goryczy.

Pięciu agresywnych Romów w wieku od 25 do 44 lat: Dawid D., Marcin D., Gustaw D., Adam K., i Mariusz M. może spędzić w więzieniu nawet do7 lat. Na razie zostali aresztowani na trzy miesiące. Wszystko zaczęło się od tego, że jeden z nich, pijany tak samo jak pozostali, zaczął obrażać matkę kucharza pizzerii „Desperado” – Konrada Tepera. Ten zareagował i zwrócił mu uwagę. Romowie tylko na to czekali. Rozjuszeni pchnęli go na ścianę, a następnie na podłogę. Bili go pięściami, wyzywając od polskich ku… Krzyczeli, że spalą mu dom, zabiją dziecko. Przerażoną dziewczynę pokrzywdzonego nazwali polską suką. Zapowiedzieli, że ich ofiary będą im czyścić kible. Wtedy na pomoc Konradowi Teperowi i jego narzeczonej ruszył drugi kucharz – Piotr. Ale i on został uderzony w plecy i głowę. Poszkodowani wezwali policję. Ta po kilku minutach aresztowała Romów, na których nawet policyjny mundur nie zrobił żadnego wrażenia. Jeden z legitymowanych napastników zaczął znieważać funkcjonariusza. Wtedy policja wezwała wsparcie. Romowie zostali aresztowani. Następnego dnia usłyszeli prokuratorskie zarzuty. Odpowiedzą za pobicie i spowodowanie obrażeń ciała trzech polskich obywateli z powodu ich przynależności narodowej, za co grozi 7,5 roku pozbawienia wolności. Mało tego – zarzucono im kierowanie gróźb karalnych, obrażanie, a dodatkowo jednemu z nich – znieważenia funkcjonariusza na służbie, co może go „kosztować” kolejne trzy lata więzienia. Ze względu na rasistowski charakter napaści sprawę prowadzi Prokuratura Rejonowa Lublin-Południe. Ale aresztowanie tych pięciu Romów na trzy miesiące nie rozwiązuje sprawy.

Napięcie na osiedlu Włostowice rośnie. Może dojść w Puławach do eskalacji polsko-romskiego konfliktu. Pewne jest, że stosunki nie były nigdy dotąd tak napięte. Tym razem Romowie przekroczyli wszelkie granice. Wyroki, nawet surowe, dla napastników, to za mało. Tu potrzebne są zmiany systemowe. Romowie muszą zacząć być traktowani tak samo, jak inni obywatele kraju. Nie ma żadnych powodów, by byli „świętymi krowami”, bo to rodzi jedynie jeszcze większą patologię.

Tekst: tp, foto. Facebook