PORZUCONY W LESIE OWCZAREK WRACA DO ZDROWIA

Tak, jest piękny, łagodny i niezwykle mądry. A mimo to został tak strasznie skrzywdzony przez kogoś, kogo kochał i komu ufał. Baron został znaleziony w puławskim lesie – w pobliżu tzw. poprawczaka. Nie był przywiązany, bo nie trzeba go było przywiązywać. I tak mógł za tym, kto go porzucił, biec tylko oczami. Jego tylnie łapy już dawno odmówiły posłuszeństwa. Dlaczego? Bo prawdopodobnie źli ludzie trzymali go przez kilka lat w ciasnej klatce, w której nie mógł się swobodnie poruszać. Jego mięśnie zanikły, stawy i kręgosłup wysiadły. Jego męka trwała bardzo długo, aż „dobry”, „wrażliwy” pan lub pani nie mogli już na nią patrzeć i wywieźli psa do lasu.

I wiecie co? Dobrze się stało. Bo to był koniec złego życia Barona, a na pomoc ruszył cały łańcuch naprawdę dobrych ludzi. Zaczęło się od pani Ali, która spacerując po lesie ze swoimi psami nie ominęła go obojętnie, tylko zadzwoniła po pomoc do Tygodnika Powiśla. Dziennikarze poprosili o wsparcie Straż Miejską. Fantastyczna para strażników starszy inspektor Paweł Wiejak i aplikant Anna Kozak nie odmówiła pomocy. Natychmiast wezwali specjalistę ze schroniska, który zadecydował, że trzeba psa zawieźć do lecznicy doktora Gajdy. Od tamtej pory Baron tam przebywa. Jest pod opieką jej pracowników oraz Puławskiej Fundacji Pomocy Zwierzakom „Uszy do Góry”. Codziennie jest odwiedzany, karmiony i rehabilitowany przez jej członków. Pomoc zaoferowali też lekarze weterynarii Jacek Krasucki i Stanisław Palec. Efekt jest taki, że Baron zaczyna pomału spacerować, bawić się i cieszyć życiem. Szukamy dla niego domu z kawałkiem ogródka, po którym mógłby chodzić. Bo chodzenie to dla niego najlepsza terapia, dzięki której jego mięśnie przypomniały sobie o swoim istnieniu. Przed Baronem jeszcze kilka tygodni terapii, ale wierzymy – wierzą też lekarze, że wkrótce będzie w pełni samodzielny.

Wszyscy którzy chcą pomóc temu kochanemu zwierzakowi, mogą kontaktować się z fundacją pod numerami telefonów: Sabina Wolska – 699 954 196 lub Alicja Domańska – Skurnicka – 500 441 344. Dajmy mu nowe życie.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Dodaj komentarz

*