DĘBLIN I RYKI: KTO NA BURMISTRZA?

Prezes PiS Jarosław Kaczyński ogłosił niedawno, że zapowiadane zmiany w ordynacji wyborczej polegające na wprowadzeniu ograniczenia do dwóch kadencji dla prezydentów miast, burmistrzów i wójtów zostaną wprowadzone, ale dopiero od kolejnych wyborów. To otwiera drogę do kandydowania zaniepokojonym planami PiS weteranom samorządowym, takim jak np. prezydent Puław Janusz Grobel, który pełni tę funkcję już od ponad 20 lat czy Andrzej Rozwałka – rządzący gminą Markuszów już 30 lat.

Ustawa o „kadencyjności” nie objęłaby co prawda urzędujących burmistrzów Ryk – Jarosława Żaczka i Dęblina – Beaty Siedleckiej, ale nic już nie stoi na przeszkodzie „starym” samorządowcom, by znów mogli stanąć do walki o to stanowiska włodarzy tych miast.

Dziennikarze Tygodnika Powiśla zapytali mieszkańców Dęblina i Ryk, kogo widzieliby na stanowisku burmistrza?
Dęblin. Burmistrz rządzi dobrze, rada do wymiany

Jestem zadowolony z obecnej p. burmistrz. Zawsze jest skłonna do pomocy, kompetentna, rzetelna i sumienna, a miasto wyraźnie się zmienia. Nie widzę żadnego lepszego kandydata na to stanowisko. Wymieniłbym tylko radę, bo chyba niektórymi działaniami trochę sabotuje dobre działania burmistrza – mówi pan Jan.

Zapytani prze nas mieszkańcy Dęblina ubolewali natomiast, że w mieście jest tak mało miejsc pracy – Według mnie, nie ważne kto jest burmistrzem, czy ktoś młody, czy stary – i tak niewiele zmieni, mimo dobrych chęć. To miasto było zaniedbywane przez szereg lat i wiele czasu potrzeba, by cokolwiek tutaj drgnęło. Młodzież narzeka na brak pracy. Należałoby przede wszystkim sprowadzić jakieś firmy, inwestorów. Starszym doskwiera brak komunikacji miejskiej, szczególnie w weekendy. Dęblin jest rozległy. Jak nie masz auta, to się nie dostaniesz ani na dworzec kolejowy, ani na cmentarz komunalny – mówią dęblinianie, których spotykamy w okolicach „Biedronki”.

Niestety, duża część mieszkańców, z którymi rozmawialiśmy nawet nie wiedziała, kto jest obecnie burmistrzem Dęblina. – Nie interesujemy się polityką, to nas nie dotyczy – słyszeliśmy.

Od siedzących na ławce pod Ratuszem panów dowiedzieliśmy się, że chęć kandydowania na burmistrza wyraził były włodarz miasta Dariusz Wojdat. – Mówił o tym podczas festynu na osiedlu Mierzwiączka. Nie jest to najlepszy pomysł, bo przecież on już był. Może ktoś młody, nowy powinien wystartować – dywagowali.

Nieoficjalnie wśród kandydatów na burmistrza Dęblina, oprócz urzędującej Beaty Siedleckiej, wymienia się także byłego burmistrza Dariusza Cenkla, wiceprzewodniczącego rady miasta Andrzeja Banasia, dyrektora Zespołu Szkół Ogólnokształcących w Dęblinie Romana Bytniewskiego czy związanego z Kukiz’15 Kamila Kopcia.

Ryki. Burmistrz za bardzo „lawiruje”, ale mieszkańcy nie chcą powrotu poprzednika

Jestem zadowolony z pracy burmistrza, Jarosława Żaczka, nie ukrywam jednak, że spodziewałem się czegoś więcej. Na razie jednak nie widzę nikogo lepszego – mówi zaczepiony przez nas w okolicach u. Żytniej w Rykach pan Marek.

W Rykach, podobnie jak w Dęblinie, zainteresowanie lokalną polityką jest niewielkie.

Nie mam zdania, ale pamiętam, że taka młoda, ładna była, nie wiem jak się nazywała, ale też kandydowała na burmistrza. Może ona faktycznie byłaby dobra? Taka blondynka – mówił z uśmiechem pan Krzysztof, z którym rozmawiamy na dworcu PKS-u.

Możemy się domyślać, że ta „młoda”, „ładna”, „blondynka” to pełniąca obecnie obowiązki zastępcy burmistrza Ryk – Magdalena Woźniak z PSL-u. Faktycznie, była wśród kandydatów na burmistrza w ostatnich wyborach.

Burmistrz Żaczek zbytnio „lawiruje”. Sam sobie stwarza komplikacje, tak jak np. przy sprawie z zatrudnieniem sekretarza. Niepotrzebnie. – mówią panowie siedzący na ławce na skwerku w pobliżu „Jubilatki” – Ale i tak nie chcielibyśmy powrotu poprzednika – kwitują stanowczo.

Nieoficjalnie wśród kandydatów na urząd burmistrza Ryk, oprócz urzędującego Jarosław Żaczka, mieszkańcy wymieniają wicemarszałka woj. lubelskiego Grzegorza Kapustę (PSL), którego wskazało aż 28 z 50 zapytanych, byłego burmistrza Jerzego Gąskę, obecną wiceburmistrz Magdalenę Woźniak (PSL), czy radnego miejskiego Michała Miłosza.

Co prawda, do wyborów jeszcze ponad półtora roku, ale kampania powoli już się zaczyna. Szczególnie można to zaobserwować w Dęblinie, a biorąc pod uwagę obojętność, a nawet niechęć mieszkańców o polityki, przed potencjalnymi kandydatami ogromne zadanie i jeszcze więcej pracy.

Tekst: Marcin Mizera

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Comments

  • Joanna

    Czerwiec 9, 2017

    Pytanie do redakcji. Proszę w przyszłym artykule zamieścić czym się wykazali radni burmistrz itp. Taki rachunek sumienia. Mnie interesuje radny Bieńczyk radny Woźniak burmistrz Żaczek radny Szlendak itd.

  • Zygmunt

    Czerwiec 9, 2017

    Nikt z partyjniakow. Na pewno nie obecnie nam panujący i nie obecnie panujący radni w Rykach. Niczym się nie wykazali. A lansować to i ja się umiem. Żadnych byłych nauczycieli żadnych emerytów. Młodość przede wszystkim.

  • jak

    Maj 31, 2017

    A kto na prezydenta Puław. Może czas na posła Szulowskiego. On się marnuje w stolicy a tu by się wreszcie przydałby taki co to wytnie grobla do reszty i wreszcie będziemy rządzić. Może by pan zrobił taką sondę u nas, żeby z niej wyszło że wszyscy chcą Szulowskiego. To by pomogło. Zachęcam i przy okazji jeszczę, że Grobel się znudził zeby z niej wyszło. Pomóżmy naszemu wspaniałemu posłowi

Dodaj komentarz